05.06.2011

Kto się boi demokracji

    Zdania, co do tak postawionego pytania były i są podzielone. "Dzięki" tabloidom i łopatologicznemu podejściu wiodących mediów w (dez)informacji społeczeństwa, mamy oto uproszczony podział na zwolenników obozu rządzącego ( "jasnogród" ) – oni niczego się nie boją, a tym bardziej demokracji oraz … opozycji, której sympatycy boją się wszystkiego, albowiem są w oczach tych pierwszych uosobieniem "ciemnogrodu". Jako przedstawiciel tego drugiego stronnictwa wspólnie z kolegami Radnymi, złożyliśmy w dniu 14 marca 2011 roku, propozycje zmian do Statutu Gminy Kietrz. Nigdy wcześniej nie chciałem zmieniać ( nawet w ramach symulacji i zabawy np. Statutu Łaskiego, Statutów wiślicko – piotrkowskich, czy Statutu Bolesława Krzywoustego ) czegoś, na co osobiście nie miałem i nie mam wpływu. Los jednak chciał ( a wyborcy pomogli ) aby Radni ( np. z "ciemnogrodu" ) mogli coś wnieść konstruktywnego i pożytecznego w zbiór przepisów regulujących strukturę, zadania i sposób działania Rady Miejskiej w Kietrzu. Propozycji było kilka. Pierwsza zmierzała do przybliżenia mieszkańcom naszej Gminy wiedzy na temat zachowań Radnych podczas głosowań nad kluczowymi kwestiami, czyli uchwałami które wzbudzają najwięcej emocji i kontrowersji. Naszym celem było pokazanie wszystkim zainteresowanym; Kto z Radnych głosował "za", był "przeciw", czy też "wstrzymał się" w konkretnym głosowaniu od zajęcia jednoznacznego stanowiska. Próba podniesienia standardów demokratyzacji życia publicznego poprzez zwiększenie jawności i przejrzystości poczynań każdego Radnego – spełzła na niczym. Wniosek przepadł, a jeden z Radnych ( głosował "przeciw" ), stwierdził wprost ; " A co ja się będę tłumaczył przed ludźmi…". Druga propozycja ewentualnej zmiany, dotyczyła zmniejszenia dotychczasowej liczby pięciu Radnych, którzy posiadają inicjatywę uchwałodawczą w ramach Klubu Radnych do liczby trzech Radnych ( tak jest w innych samorządach np. w Opolu, czy Głubczycach). W praktyce jednak i ten wniosek został odrzucony. To znamienne, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w wielu dziedzinach życia, prawa i wolności mniejszych grup i podmiotów są respektowane, a ich propozycje brane pod uwagę w szeroko rozumianej debacie publicznej. Tu zwyciężyła zasada nie, bo nie … Brak zgody na możliwość składania projektów uchwał przez tzw. opozycję, stanowi o poczuciu wyższości własnych racji - interesów, które muszą być bezkonkurencyjne ( ale lepiej żeby wyborcy nie wiedzieli – kto , jak głosował… ). Trzeci wniosek który został zgłoszony w ramach propozycji zmian w Statucie Gminy Kietrz, związany był z propozycją umieszczania w nagłówku projektów uchwał informacji o tym " Kto jest wnioskodawcą projektu uchwały". Propozycję przyjęto. Wszyscy – wszystko zrozumieli. W praktyce zmianę traktuje się jako nieobowiązującą –brak stosownej uchwały. Na ten stan rzeczy tzw. opozycja nie ma już wpływu. Mało tego, okazało się, że to co było zrozumiałe i nie budziło wątpliwości (dwa miesiące temu), nagle w oczach Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kietrzu, wywołało wątpliwości typu "Co autor tego wniosku miał na myśli ?" Tak więc, przyjętą propozycję, należy omijać podwójnym i do tego szerokim łukiem !

Ktoś powie, że to wszystko jedynie daremne żale… czyżby? Wcale nie. Każdy z Radnych może nadal składać propozycje zmian do Statutu Gminy Kietrz (termin upływa 10 czerwca 2011 r.) Po tym terminie, jeśli życia jeszcze starczy, może odbędzie się kolejne głosowanie nad przyjęciem zmian do przywołanego dokumentu. Być może wtedy dowiemy się, kto naprawdę boi się podniesienia poziomu zasad demokracji na przykładzie funkcjonowania samorządu w Gminie Kietrz.

Radny Gminy Kietrz
Wojciech Maryszczak

zarzd

Jzef Pich
Józef Pich
Pełnomocnik Powiatowy
Roman Wójcik
Sekretarz
Roman Wjcik
Damian Bosowski
Skarbnik
Damian Bosowski


Poprawny CSS!   Valid XHTML 1.0 Transitional